Z dzieciaczkami jest coraz lepiej, co niezmiernie mnie cieszy. Kłócić kłócą się nadal, ale raz - nabrałam pewnego dystansu, a po drugie - człowiek U C Z Y S I Ę na błędach, które najpierw trzeba popełniać i co zazwyczaj boli, ale warto.
Tak czy siak - jest dobrze.
Dzisiaj są walentynki, a ja ... Przejdziemy do tego za chwilę ;)
Teraz będzie zdjęciowo by Was za bardzo nie zamęczyć tymi czarnymi literkami ...
| Piątek: No i tyle śniegu sprawiło, że przez 2 dni stan NJ był sparaliżowany |
| nasza mała gadzinka w płaszczyku zimowym haha |
| zmierzyłam! żeby nie było |
| Piątkowe pieczenie babeczek. |
| no i efekt końcowy :) |
| Sobotka: Totalnie lazy day, a wspólny wieczorny hang-out warto zacząć od włoskiej knajpki. Przedstawiam Annę, z którą byłam na szkoleniu i która jest moją bliską sąsiadką. |
| I mój super hipstere zestaw :D |
| W poniedziałek poszłam do bibloteki w ramach 'czas odstawić auto, bo inaczej zapomnę jak się chodzi' i co widzę? Allergy alert (!) na oknie w miejscowym klubie karate hahaha WHAAAT |
| Poniedziałek: No i w końcu zapisałam się do biblioteki :) Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i wypożyczyłam tonę książek o zdrowym odżywianiu, szczęśliwym życiu i samouczku z niemieckiego hahaha |
| Poniedziałek wieczór. Moje dwunastoletnie dziecko potrafi upiec lepsze ciasto niż dwudziestodwuletnia stara dupa jak ja... Try not to cry. Cry a lot ... |
![]() |
| Wtorek: Zumba po raz pierwszy! I od razu dzień wydaje się bardziej słoneczny i pozytywny. |
![]() |
| Środa: Kolorowe baloniki naprawdę rzucają się w oczy, gdy dominującym kolorem jest wszechobecna biel ;) |
![]() |
| Czwartek: No to na nowo nas zasypało. Już 4 snow day w ciągu niespełna 30 dni - NICE. Co to oznacza? Taaak, prawie 12h z dzieciaczkami <3 :D |
![]() |
| Czwartek: Czas zacząć ogarniać sprawę prawka ... |
![]() |
| Czwartek: Z moją małą zaczęłyśmy kontaktować się wysyłając sobie listy. Po jednym dniu moja szuflada pękała w szwach ze względu na ilość tej twórczej makulatury :> |
Co ciekawego robicie w to bardzo nielubiane przeze mnie święto? :D
Jako, że przed nami 'ski weekend' dla większości Amerykanów ze względu na wolny poniedziałek, to moja rodzinka wyjechała w góry, zostawiając mi pod opieką piesełę do jutrzejszego popołudnia. Pomyślałam więc, że nie wypada samej zamulać w ten wieczór i spędzę go na jedzeniu smakowitości włoskich i polskich oraz oglądaniu filmów :D Miałam dzisiaj troszeczkę słabszy dzień przez tę całą sytuację z HM, ale cieszę się, że teraz mam 3 pełne dni by sobie odpocząć, pozbierać myśli i ... być lepszą operką już od 6 rano we wtorek.
Co planuje na weekend? Chyba czas odwiedzić NYC.
Stęskniłam się już. Uzależnia. Bardzo uzależnia.
Trzymajcie się ciepło i do następnego!
Marta





To ciasto wygląda jak kalafior z bułką tartą :P Pięknie wszystko wygląda pod taką warstwą śniegu :) Miłego weekendu :)
OdpowiedzUsuńhahaha you made my day!!!
UsuńAle pięknie wyglądasz ! :)
OdpowiedzUsuńoj, dziękuję! :)
UsuńAle śniegu :-) jak "kiedyś" w Polsce na święta.
OdpowiedzUsuńdokładnie!
UsuńAle przyznam szczerze, że niby to dopiero miesiąc z hakiem, a mi się trochę za PL zatęskniło przez ten śnieg :>
te porcje w ameryce naprawde sa olbrzymie! najlepiej z kims na pol sie dzielic ;) a Ty czemu nie pojechalas w gory z hf?
OdpowiedzUsuńtak :D gorzej jak nikt nie lubi tego co Ty ... :<
UsuńNie pojechałam, bo to osławiony narciarski weekend i praktycznie każda rodzinka, która ma taką możliwość, to wyjeżdża w góry. No i do ich domku zjechały się chyba z 3-4 rodzinki i nie byłoby fizycznie już miejsca nawet dla połowy persony :D
ile snieguuuu !! ja prawko w NJ zdalam za 3 razem :D ale to epwnie dlatego , ze nie chcialo mi sie tego uczyc :D ps. bardzo ladnie wygladasz ;-)
OdpowiedzUsuńhaha, dzięki za pocieszenie :D Ja w końcu muszę się do tego na poważnie wziąć!
UsuńDziękuję, to pewnie przez te amerykańskie hamburgery :D
Ja chcę mieć takie włosy :o Jestem zazdrosna max!
OdpowiedzUsuńI ten śnieggggg :D
powodzenia z prawkiem ;D
OdpowiedzUsuńnooo i żeby sporów było jak najmniej,
mam nadzieję, że to nie było nic poważnego :(
Trzymaj się!!! ;*
Nowy Jork uzależnia - święta prawda :D
OdpowiedzUsuńKażda au pair ma te gorsze chwile z hostami, więc głowa do góry. Amerykanie to głupi ludzie, więc tym bardziej nie ma czym się przejmować :D