środa, 13 sierpnia 2014

Post przedwakacyjno-wakacyjny - KANADA !!!

Zaczęłam pisać tego posta na długo przed planowanym wakacjami, a publikuje go, gdy siedzę sobie wygodnie w przestronnej kuchni, czekając na najlepsze naleśniki z syropem klonowym w jakże tajemniczym Kingston w Kanadzie.

3 tygodnie ... 2 tygodnie .... 8 dni ... 3 dni ... dzień ... 12 h ... ostatnie 1.5h ... 15 min i .... VACATION!
Tak tak, w końcu się doczekałam - właśnie dopakowuję już i tak wypchaną do granic możliwości torbę, mając laptopa na całej stercie ciuchów i (nie)potrzebnych rzeczy, sklejając ostatniego posta przed dłuższą przerwą.

Ostatnie tygodnie było bardzo udane. Obozy, pół-kolonie, playdates...dużo się działo i czas szybko zleciał. A w międzyczasie udało się znaleźć trochę czasu na poranne bieganie (czyt. o świcie - i w życiu bym się nie zmobilizowała gdyby nie mój running buddy!), wieczorne spacery i różne towarzyskie bzdurki.

Mały misz-masz z ostatnich tygodni:
no i mamy mały playdate międzystanowy ...

Magda okazała się na tyle wspaniałą osobą, że pomogła mi z dzieciaczkami haha

a to moja 'szkolna teczka', gdzie znajdują się moje jakże cenne notatki z ...
japońskiego lol

Carolin (Niemcy) - Caitie (Australia)

Isabell i ja

Wybrałyśmy się do Urban Fire, gdzie samemu można zaprojektować pizzę, która
po prostu ... rozpływała się w ustach.
Dawno nie jadłam tak dobrej pizzy, gdyż większość tego typu produktów
ocieka tłuszczem i jest po prostu 'that's gross'...
a tu świeże warzywa, soczyste mięsko i chrupiące ciasto.
PYCHA.

a tak to wyglądało w środku.
Oczywiście, wybrałyśmy się tam w niedzielę by odpocząć od dzieciaków i co ...
spotykam najlepszych przyjaciół moich dzieci i ich rodziców - lovely!


przedwyjazdowy piąteczek: let's cook, drink and enjoy the beginning of vacation!

z Carolin - Lisą - Caitie i Magdą

chcemy jeść jeść jeść!

omnom
 A teraz misiaki żegnam się, bo kolejne przygody czekają... do zobaczenia ... wkrótce!

BUZIAKI Z KANADY !!!! 






6 komentarzy:

  1. O Ty szczesciaro ! Gdyby nie to, ze znalazlam milosc zycia bez ktorej teraz nie ruszam sie na dluzej niz 3 dni, to pewnie bylabym w trakcie formalnosci na program w Kanadzie :D e tam, najwyzej pojade kiedys na turystyczne wojaze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Każde zdjęcie tryska mega energią i tak powinno być :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super fotki, zazdroszczę wyjazdu! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnieeee Ciiiii! Ja planuję Kanadę tyle czasu i ciągle nie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  5. no to czekamy na relację z Kanady!:)

    OdpowiedzUsuń