Weekend 28-29 czerwiec
Sobota:
COLOR RUN! Co bede duzo pisac (juz i tak wystarczajaco Was wymeczylam literkami) - umieszczam zdjecia!
 |
najlepsza druzyna na Color Vibe!
Oczywiscie wiecej bylo zabawy i smiechu niz faktycznego biegu :-) |
 |
| Isabell i Lisa |
 |
| glupotki z Anna |
 |
a przed wejsciem do nie-swojego samochodu klasy A+,
nalezy sie troszke...ogarnac. |
 |
| Isabell - Lisa - Anna |
 |
a to z Lisa na lini mety
( w sumie tyle w dwie bieglysmy, reszta szla :D) |
 |
| kolorowo mi :-) |
A po biegu (i po dluuuugiej kapieli w celu zmycia tych kolorow) umowilam sie na lunch z Carolin, z ktora podjechalysmy po sandwiche, a potem je skonsumowalysmy w
Loantaka Reservation. Pospacerowalysmy, porobilysmy zdjecia i generalnie sie chillowalysmy :-)
 |
| lunch czas zaczac |
 |
i chyba za to wlasnie kocham Chatham ...
Z jednej strony 45 min do Nowego Jorku i wszystko pod nosem,
a z drugiej idylliczne widoki |
 |
| sekwoja to nie jest, ale i tak wysokie to drzewko. |
 |
| sending lots of love - zdawalaby sie mowic ta lupinka ... |
 |
| dwie poczciwe dziolszki :-) |
 |
| nawet sie wodospad znalazl! |
 |
| bo ze mnie wciaz jest duze dziecko (duze, bo duze, ale dziecko :-) ) |
 |
Carolin i jej nowy przyjaciel - DRZEWO.
(potem ja jakies robale pogryzly z tego drzewa, ale mniejsza) |
 |
Być sobą być niepodzielnie Oczami dziecka mierzyć świat Iść, ciągle iść w stronę słońca W stronę słońca aż po horyzontu kres |
 |
| w ciagu ostatnich 2 tyg zjadlam chyba ich tone ... |
 |
| no to teraz na ktory sie zdecydowac? |
 |
i jak zwykle tabele kaloryczne ehhh, i po imprezie :-)
|
Niedziela: Poczatkowo mialam w planach ambitnie pobiegac z samego, ale porzucilam ten pomysl i do poludnia skajpowalam/robilam glupotki/jadlam, a potem umowilysmy sie z kilkoma dziewczynami na maly shopping i lunch przy route 10. Bardzo sie na to ucieszylam, bo udalo sie zmontowac bardzo fajna grupke i w koncu mialam okazje pokazac Magdzie sasiednie miasteczko - Madison, gdzie zjadlysmy lody i dywagowalysmy na temat zycia na schodach muzeum, ktore swoim wygladem przypominalo bardziej kosciol niz cokolwiek innego.
Poniedzialek ... Wtorek ... Sroda - Jakos to zlecialo. Tutaj pilka nozna, tam bootcamp ... No i nagle przychodzi moment, gdy odbieram M. o 15.30, zawoze do domu i ... mam wolne az do poniedzialku.
Juhu! Mozna teraz porzadnie odpoczac :-)
Dzisiaj oraz jutro nic szczegolnego nie planuje. Troszke pobiegac i w koncu spedzic troszke czasu sama z soba.
Jednak, w piatek zdecydowalam sie odwiedzic Hoboken (no w koncu) oraz spedzic troszke czasu w NYC. Mam juz dosc dluga liste, co chce zobaczyc w NYC poki jeszcze mam taka mozliwosc, a zebym potem nie zalowala. Niestety (a moze stety) lista caly czas sie wydluza ... :-)
A na do widzenia kilka zdjec z Carolin jeszcze podczas roku szkolnego, gdy wskoczylam ktoregos dnia na lunch i bawilysmy sie jej aparatem:
Keep tight,
M
Fotografie tak umazanych kolorami osób zachwycają, ale... sama nigdy nie dałabym zrobić sobie czegoś takiego. Może brak mi dystansu do własnego wyglądu, ale według mnie to po prostu przesada.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
bardzo latwo jest sie tych kolorkow pozbyc, a ile zabawy na takiej imprezie :) sprobuj, moze Ci sie spodoba!
UsuńAż przypomniał mi się Festiwal Kolorów na którym byłam ostatnio :)
OdpowiedzUsuńI jak bylo Kasiu? Rozumiem, ze ... kolorow ? :D
Usuńzostajesz u tej samej rodzinki na drugi rok?
OdpowiedzUsuńbardzo dobre pytanie...
UsuńJakie kolorowe twarze! Ej, jak czytam Twoje notki, to za każdym razem powtarzam sobie: muszę zacząć biegać... Na powtarzaniu się kończy ;).
OdpowiedzUsuńPodobają mi się Twoje włosy!
Słyszałem już o takich zabawach w Polsce, ale też nie jestem aż tak przekonany co do zmywalności tego :D
OdpowiedzUsuńHej Marta, wysłałam Ci prywatną wiadomość na fb :) z tego, co było napisane znalazła się w folderze "Inne", jakbyś mogła poświęcić chwilkę i odpisać byłoby cudownie, dzięki! Paulina :)
OdpowiedzUsuńodpisalam!
Usuńale bym chciała pobiec w takim czymś :P fajny pomysł, jaki dystans trzeba przebiec?
OdpowiedzUsuń'przebiec' :D to byl 5K :)
Usuńmega!!!! właśnie taki bieg będzie u nas pod koniec sierpnia chyba i zamierzam też się na niego zapisać :D jak również myslałam o biegu błotnym , mam nadzieje, że tez mi się uda skorzystac :)) świetnie widoki, dokładnie pamiętam jak mieszkałam w NJ, plus, że wszędzie na około są świetne miejsca do tego , aby najzwyczajniej w świecie odpocząć! Buziaki z VA :)))
OdpowiedzUsuń