Od ponad miesiaca nie dostalam zadnej wiadomosci od mojej amerykanskiej host rodzinki i zaczelam sie zastanawiac, co jest grane. Czy ja cos niewlasciwego napisalam? A moze sie rozmyslili? Mimo tego, ze za bardzo nie mialam czasu sie skupic na zamartwianiu ta kwestia, gdzies tam po glowie chodzily mysli 'o co chodzi?'.
Dzisiaj dostalam od nich mejla, ze bardzo przepraszaja, bo moja ostatnia wiadomosc sie im gdzies zapodziala i dopiero jak zaczeli porzadkowac skrzynke, to odkryli mojego mejla. Strasznie cieplo na sercu mi sie zrobilo, ale na lopatki rozlozylo mnie ostatnia czesc:
Take care and let us know what you are up to in Italy.
Not long now and you will be here :-)
Niby to takie nic, ale poprawia humor na caly dzien :)
Mamy w domu malutki kryzys, bo rano umarly dwie papuzki i gdy dziewczynki wroca ze szkoly, to kto bedzie musial im obwiescic te wiadomosc .... Tia, to chyba najtrudniejsze zadanie au pair - zakomunikowac dzieciom o odejsciu zwierzaka. Ba, jeszcze pogrzeb trzeba zorganizowac.
Dlatego tez ten mejl bardzo mnie podbudowal i biore sie w garsc, I can make it!
PS. Kierujac sie sugestiami zawartymi w komentarzach pod ostatnia notka, mam kilka pomyslow na kolejnego 'wloskiego posta', wiec jak tylko bede miec wiecej czasu - pomecze Was troche zdjeciami i czarnymi literkami :)
Keep tight,
M
Szczesciara... Ja siedze w tej Irlandii a rodzinki amerykanskiej jak nie było, tak nie ma :( Kryzys to dopiero ja mam XD
OdpowiedzUsuńno nie mow! siedzisz chociaz w irlandii a ja sie w pl mecze!!! i kto tu ma kryzys, huh?!?!?!? hahaha xd
UsuńP.S. pogrzeb zwierzaka jest najgorszy, mialam cos takiego z moimi kilkoma chomikami :P
no niby tak, ale najgorsza nie jest smierc klatkowego ulubienca, ale zakomunikowanie tego dzieciom, ktorego jezyka sie nie zna praktycznie w ogole i ktore nie rozumieja tego, co chcesz im przekazac.
UsuńAle sobie poradzilysmy i okazalo sie, ze mam dwie dzielne dziewczyny :)
No ja mam nadzieję, że to szybko zleci i ani się obejrzysz a w NJ wylądujesz :)
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością i pozdrawiam serdecznie!
Faktycznie bardzo pozytywna część wiadomości ;)
OdpowiedzUsuńI z niecierpliwością czekam na "włoskie posty".
Pozdrawiam Paweł Zieliński
www.twojwybortwojaprzyszlosc.pl
Nooo takie drobne rzeczy poprawiają humor, to prawda! :)))
OdpowiedzUsuńO to tez w tym chodzi zeby cieszyc sie z takich drobnych rzeczy! :)
OdpowiedzUsuń