Dziękuję Wam za przemiłe komentarze, mejle i wiadomości róznego typu - przepraszam za zwłokę, ale naprawdę fizycznie nie mam czasu odpisać ... :-(
Obiecuję sobie każdego dnia, że znajdę tę godzinkę by usiąść i porządnie przeczytać oraz odpisać, ale no - nie da się. To się tak wydaje, że w ciągu dnia jest tyle wolnego czasu uhuhu - w praktyce wygląda to troszkę inaczej niestety. Jak się ogarnę z DC, to biorę się za to (równolegle z przygotowaniami do kursu oraz pół-maratonu) :D
To tyle, trzymajcie się i wspaniałego weekendu!
| Wrzucam zdj z Domi, która teraz siedzi w autobusie w kierunku DC i z którą spędzę najlepszy spring break ever! <niemogęsiędoczekać> |
udanego wyjazdu ! ;)
OdpowiedzUsuńo rety, rety, rety. czytam Twojego bloga od momentu wyjazdu i jestem przy wycieczce do NYC, i pomyślałam sobie, ze muszę Ci powiedzieć jak bardzo jestem w tym blogu zakochana. boję się, że kiedyś się skończy, ale z drugiej strony jeszcze dużo czasu w USA przed Tobą i pewnie jeszcze trochę sobie poczytam. sama dopiero przygotowuję się do wyjazdu, ale jakakolwiek myśl o tym, że to już tak niedługo sprawia, że pławię się w endorfinach ze szczęścia. trzymam za Ciebie mocno kciuki i mam nadzieję, że może kiedyś spotkam Cię w tym wielkim świecie! :)
OdpowiedzUsuń*.* o rany, strasznie mi się milo zrobilo! Dziekujeeee i powodzenia Tobie rowniez :)
UsuńUdanej zabawy dziewczyny! :)
OdpowiedzUsuńBaw się dobrze ;))) odpocznij od hostki!!
OdpowiedzUsuńszczęśliwej podróży :)
OdpowiedzUsuńja do DC za dwa miesiące, a już nie mogę się doczekać :)
Udanego wyjazdu!! :D a ja mam takie pytanie odnośnie rodzinki, czy masz takie relacje z HM, że gdy Ci źle to możesz sie do niej przytulić i wygadać?
OdpowiedzUsuńhaha :D dobry żart :D
UsuńNie, ale to może kwestia tego, że ja nie jestem zbyt wylewnym typem i generalnie jeszcze nie było mi tu źle. Na początku było mi trudno, ale sama musiałam stawić temu czoła i dzięki temu troszkę się zahartowałam ;)
Jak zwykle zdjęcia pełne uśmiechu i pozytywów :)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam go szybciej :D
OdpowiedzUsuńAh to udanego wyjazdu Ci życzę.. a co dmnie, dziekuje bardzo z akomentarz.. mocno mnie dponiósł na duchu, ale niestety teraz plany mi się lekko zmieniły.. i muszę trochę go oddalić ;(
Mam podonie... Rano mysle sobie "poczytam w koncu blogi" ,a wieczorem, jak juz zasypiam "kurde, mialam poczytac blogi!".
OdpowiedzUsuńnawet mniej niz 3 minuty! :)
OdpowiedzUsuńudanej przewy i generalnie więcej odpoczynku :)