poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Life is a marathon, not a sprint.

Zastanawiałam się jak powinnam zacząć tego posta... Czy zrobić to w pompatyczny sposób, czy może opisać wszystko jakby nic wielkiego się nie wydarzyło?
Zacznę w sposób normalny. 
Jest poniedziałek. Pogoda za oknem przepiękna. Wiosna w pełni.
A wczoraj przebiegłam swój pierwszy pół-maraton : ))))))

Zacznijmy od początku!
Specjalnie na tę okazję poprosiłam o dodatkowy dzień wolnego i w rezultacie już w sobotę rano byłam w Nowym Jorku. Jako, że pogoda dopisywała, to z przyjemnością obraliśmy drogę przez Highline Park, który był dawniej zwykłą linią kolejową. W związku z tym, że pół-maraton, w którym miałam wziąć udział jest największą imprezą organizowaną w kraju, to w sobotę rano musiałam się stawić na Expo przy bodajże 22th i 8/9Av, gdzie nie tylko odebrałam swoje materiały biegowe (koszulkę etc), ale też sponsorzy hojnie obdarowali uczestników w liczne 'wzmacniające' produkty. 

Highline Park

O ironio, po raz pierwszy dojechałam do NYC samochodem.
Nie moim, ale i tak się liczy!

Highline Park again.

Expo. Może ktoś chciałby się trochę porozciągać? 

Expo
Z Expo udaliśmy się w stronę Central Parku, zjedliśmy lunch i wylegiwaliśmy się na Sheep Meadow, gdy słoneczko przyjemnie dawało o sobie znać. Potem zjadłam swoją pierwszą babeczkę z Magnolii, przeszłam miliard kilometrów i wtedy zaczęło do mnie docierać jakie wyzwanie na mnie czeka dnia kolejnego by zakończyć to urocze popołudnie w najstarszym pubie w NYC, będącym inspiracją dla twórców How I Met Your Mother. Udało nam się spotkać z Alą i Wojtkiem, którzy podzielili się z nami najbardziej chilloutową miejscówką w NYC, gdzie mam nadzieję w najbliższym czasie zajrzę ;>

czyste białko na lunch dzień przed biegiem haha

TAXI!

Sheep Meadow, chillout 
słoneczko jest, to i ludzie zatęsknili za naturą :D

trzeba się wzmocnić!

niebo w gębie ...

Mc Gees

dla fanów HIMYM :)

Robin Sparkles - specjalnie dla mojej S !!!

najlepsze polskie aupairki z Chatham :)

Pożegnaliśmy się w okolicach 18 i ruszyliśmy w stronę parkingu. Dzięki uprzejmości pewnego jegomościa miałam podwózkę na samo Time Square, gdzie znajduje się szkoła Kristen, u której miałam nocować. W związku z tym, że Harlem (dzielnica NYC) nigdy nie śpi, to wyposażyłam się w zatyczki do uszu i już od 9 spałam jak dziecko by móc obudzić się przed 6 i przygotować się na bieg. 
Zjadłam śniadanie i już o 6.45 opuszczałyśmy Harlem w kierunku Central Parku. Wzięłyśmy metro i już o 7.30 byłyśmy na linii startowej. No i się zaczęło. 

w drodze DO ... zaczyna się stresik!

wdech i wydech!



czas najwyższy na mały stretching!






FINISH LINE

Podsumowując, ten weekend był po prostu fantastyczny. Pół maraton okazał się wyzwaniem, ale niczym poza moim zasięgiem. Zdałam sobie sprawę jak niesamowicie uzależniające jest bieganie i jak ogromną satysfakcję daje świadomość 'jesteś silna, dasz radę'. I dałam!
Wystartowało około 11 tys kobiet, z czego do mety dotarło zaledwie około 6 500.
Udało mi się zająć 1763 miejsce z czasem 2:02:00 :-)

Powiem Wam tylko jedno.
Nie istnieją rzeczy niemożliwe i nie dajmy sobie wmówić, że o coś nie warto walczyć, bo i tak pewnie się nie uda. Jedno życie. Miliard marzeń. Warto o to walczyć :-)

Buziaki,
M

20 komentarzy:

  1. Łał, to brzmi prawie jak rzecz niewykonalna (przynajmniej dla mnie). Zawsze podziwiałam ludzi, którzy biegają i z całego serca Ci gratuluję, bo przekraczanie własnych granic jest najwspanialsze. Zawsze można więcej. Życzę powodzenia dalej i kto wie, może kiedyś maraton? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. wow szacuneczek ;) powinas byc z siebie bardzo dumna ;) chyba mnie zmotywowalas do biegania ;) pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko gratuluje Ci z całego serca, też zamierzam przebiec jakiś pół maraton albo inny bieg jak tylko dotrę do USA, już nie mogę się doczekac!!!! Uwielbiam Twoj blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. SUUPER gratuluję!
    jak długo się przygotowywałaś? Jesienią też chcę pobiec w półmaratonie w USA, a teraz jeszcze bardziej mnie do tego zmotywowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do biegania zabierałam się wiele razy i odpuszczałam. Nie rozumiałam w czym leży błąd by w końcu przełamać granicę wytrzymałości i dokonać niemożliwego.
      Potrzebny był CEL i plan. Jeśli zdecydujesz się na półmaraton, to dałabym sobie 12-13 tyg. W necie znajdziesz wiele planów, które możesz w dowolny sposób modyfikować.
      Jesli będziesz potrzebować rady, pisz śmiało :)

      Usuń
  5. Brawo ! Miliardy braw dla Ciebie !!!!!!!!!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. gratulacje!!!! :))))) a ja sobie trenuję, ostatnio przebiegłam 6,5 km i to 10 już mnie tak nie przeraża ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam teorię, że jeżeli przebiegniesz swój pierwszy kilometr, to 5km, a potem 10km będzie tylko kolejnym krokiem do 15, a potem 21 ... :-)

      Usuń
  7. ojejku super :)
    faktycznie zachęcasz, aż chciałoby się coś zrobić!

    gratuluję, trzymaj się:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje (:
    ja póki co tylko godzina dziennie, ale kto wie, może kiedyś i mnie na maraton nabierze ochota...

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. z tymi butami to śmieszna historia :D
      kupiłam je jeszcze w listopadzie w decathlonie za marne 50 zł i nie wróżyłam im zbyt dobrze. Niby tutaj kupiłam sobie porządne buty, ale nic nie równa się decathlonowi :D Biega mi się w nich wspaniale i mimo tego, że używam ich praktycznie codziennie, to są w stanie idealnym (a wierz mi, nie oszczędzam ich ...).

      Usuń
  10. Wow,świetnie! Gratulacje !! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ze mną do Mangnoli iść nie chciała, bo za duzo ludzi i na diecie. Ok zapamiętam sobie..

    OdpowiedzUsuń
  12. jak zawsze madre slowa na zakonczenie, Martus, zgadzam sie, warto walczyc nawet o te najmniejsze marzenia, bo kazde spelnione marzenie to super wielka satysfakcja dla nas za jego spelnienie :) potwierdze to w 100% kiedy juz poczuje to, ze i moje marzenie sie spelnilo :P
    buziaki juz nie zza oceanu ! :D :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje za wytrwałość! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam!! Ja nienawidze biegac :P.

    OdpowiedzUsuń