piątek, 9 maja 2014

Trzeba, można i nie warto – czyli o czym trzeba pamiętać po przyjeździe.

Dokumenty, papierzyska i formularze - wydaje nam się, że przez to przebrnęliśmy w Polsce i teraz czeka nas nas bezstresowe 12 miesięcy bez jakiejkolwiek biurokracji. Jednak, gdy emocje pierwsze spotkania z host rodzinką już opadną, okazuje się, że trzeba załatwić tyyyyyle spraw.
W tym poście wytłumaczę o co koniecznie trzeba się postarać, co można sobie odpuścić, a co wypada wyrobić. Zacznijmy więc od najważniejszego.

1) Social Security Number (pol. numer ubezpieczenia społecznego) - TRZEBA
W wielkim skrócie: jest to 9 cyfr, które przypisywane są obywatelom Stanów Zjd oraz cudzoziemcom z pozwoleniem na pobyt stały lub tymczasowy. W celu uzyskania tego numeru udajemy się do siedziby Social Security Administration w naszym hrabstwie/okręgu/stanie, gdzie wypełniamy formularz, wręczamy urzędnikowi nasz paszport, wizę oraz list od rodzinki, który poświadcza, że jesteśmy zatrudnieni i mamy zakwaterowani. Za nic nie płacimy jeśli udajemy się do urzędu. W przypadku, gdy chcemy zrobić to online i wysłać paszport pocztą (nie polecam tego rozwiązania), to wtedy trzeba uiścić opłatę manipulacyjną + przesyłka.
Numer ten wykorzystywany jest do wszelkiego rodzaju rejestrów, jak również do identyfikacji podatników. Innymi słowy, jako, że naszym obowiązkiem jest zapłacenie podatku (w NJ równego około $600) pod koniec naszego au pair year, SSN stanowi tutaj konieczność. Wiele dziewczyn jak i LCC twierdzi, że można sobie odpuścić płacenie podatku, ale w momencie, kiedy będziemy chcieli powrócić do Stanów - konsul może odmówić wydania wizy.
W dodatku, SSN potrzebny jest do założenia konta bankowego w większości banków, a co ważniejsze - jest niezbędny w momencie ubiegania się o prawko.



2) Prawo jazdy - TRZEBA
Każdy stan ma inne zasady dotyczące aplikowania oraz formy egzaminu na prawo jazdy. W New Jersey osoba z pozwoleniem na pobyt stały/tymczasowy na terenie USA otrzymuje 60 dni na wyrobienie prawa jazdy. W związku z tym, że zdaje się tylko teorię - nie należy to do najtrudniejszych egzaminów w życiu. Jednak, nie należy bagatelizować sprawy, bo pytania są bardzo podchwytliwe (bardziej na logikę) i ogromną wagę przywiązuje się do cyfr, na przykład: wysokość kar, age limits etc.
Większość au pairek, które znam nie postarała się o prawko, bo przecież na pewno nie będą mieć wypadku, a po drugie liczy się ich międzynarodowe prawo jazdy.
I tak, i nie.
Międzynarodowe prawo jazdy jest dokumentem nadrzędnym do dni 60 od naszego przylotu do Stanów. Po tym upływie czasu - gdy zostaniemy zatrzymani na kontrolę przez policję i wręczymy nasze międzynarodowe i polskie prawko - dostaniemy mandat. Oczywiście, możemy się odwoływać od tych $150 do zapłacenia w sądzie, gdzie prawdopodobnie wygramy sprawę (paradoksy nie tylko u nas w PL), ale na początek trzeba wyłożyć $500, gdyż jest to sprawa cywilna. Dlatego też, nie warto się w takie rzeczy bawić.
Druga sprawa - po wyrobieniu prawka, dokument też jest traktowany jako nasze ID. Gdy chcemy wejść do klubu, czy po prostu polecieć na Florydę - wystarczy nasze prawko.

Ja się bardzo cieszę, że od razu postarałam się o prawko, bo niedługo po jego wyrobieniu dostałam swój pierwszy mandat, gdzie miałam wpisać numer swojego NJ driver license. Dwa - zostałam zatrzymana przez policję (ze względu na brak przeglądu haha) i również zostałam poproszona tylko o ten dokument. Trzy - gdy w końcu pofatygowałam się na przegląd, to był on możliwy tylko wtedy, gdy przedłożyłam dokumenty rejestracyjne, ubezpieczenie oraz prawko.

Tak więc dziewczęta, trzeba postarać się o prawko ze swojego stanu jeśli dużo jeździcie i nie chcecie narażać się na dodatkowe koszty i stres :-)

Koszt: teoria ($10), wyrobienie plastiku ($12)

poziome: osoby 21+, pionowe: osoby poniżej 21 roku życia

3) Konto w banku - WARTO
Dlaczego warto? Nie tylko z czystej wygody (och, te wszystkie monety i banknoty działają mi na nerwy!), gdyż praktycznie wszędzie można zapłacić kartą, ale również przez to, że posiadanie konta bankowego sprawia, że jesteśmy bardziej wiarygodni finansowo w oczach różnych instytucji. Ponadto, jako, że nie posiadamy własnej książeczki czekowej - wszystkie płatności online realizujemy za pomocą naszej karty debetowej/kredytowej.
Ciekawostka - w momencie ubiegania się o prawko, musiałam również przedłożyć swoją kartę płatniczą.

Koszt: w większości przypadków nie ma żadnych opłat związanych z założeniem oraz prowadzenia konta (może to być oparte na ilości transakcji / wieku)


4) Karta biblioteczna - WARTO
Możecie się śmiać, ale uważam, że od czasu do czasu należy zajrzeć do biblioteki :-) Biblioteki w Stanach oferują bardzo ciekawe zbiory: te papierowe oraz elektroniczne. W celu założenia karty trzeba przedłożyć swoje ID i list od rodzinki. Wszystko jest oczywiście darmowe.


Podsumowując, uważam, że zawsze warto mieć COŚ niż potem płakać, że nie poświęciło się dodatkowych paru chwil na wyrobienie danego dokumentu. Konkluzja jest taka, że nie ma czegoś takiego, co warto sobie odpuścić. Uważam, że im więcej ciekawych papierków i plastików w portfelu, tym mniej problemów. A w dodatku przywieziemy ciekawe pamiątki do Polszy :-)

Kochane au pairki, jak macie jeszcze jakieś propozycję - czekam na komentarze!

Buziaki,
M

10 komentarzy:

  1. Moja przyjaciółka nie wyrobiła SSN bo nie chciała płacić podatków, prawa jazdy, bo nie miała SSN :D + nie chciało się jej. No bo kto chce płacić te 600$.
    Wjechała do Stanów po raz drugi i to jako student z wymiany uczelnianej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie o to mi chodzi, że większość dziewczyn sobie to odpuszcza, ale naprawdę - są takie losowe sytuacje życiowe, które sprawiają, że wyrobienie SSN spadło nam z nieba :)

      Usuń
  2. A co do prawa jazdy - po zakończeniu przygody w Ameryce, będziemy miały niezłą pamiątkę.
    Ceny strasznie się wahają - w Virginii płaciłam $20, a transfer stanowego prawka z Virginii na Hawaje kosztował mnie jedyne $3.
    I jest dokładnie tak jak piszesz - stanowe prawko to wielka wygoda. Wszystkim au pairkom polecam je wyrobić, chociażby dlatego, że bezpieczniej jest chodzić ze stanowym ID niż polskim paszportem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że bezpieczniej ze stanowym ID. Od razu zajrzałam do szuflady, bo tak dawno nie używałam paszportu, że sobie wkręciłam, że go zgubiłam :D

      Usuń
  3. Dlaczego Ty masz do zapłacenia $600 podatku już po roku skoro z formularza, który agencja dostarczyła wynika że za pierwszy rok opłata wynosi $196 a jeśli chodzi o $600 to tyle płaciły dziewczyny po dwóch latach nie po roku. Co do prawka to nie jest wcale obowiązkiem wyrobienie go, gdyż w wielu stanach Twoje prawo jazdy międzynarodowe razem z polskim ma okres ważności na rok co prawda prawnie ważne jest przez trzy lata, ale w USA to nie do końca obowiązuje. Niemniej jednak w dużej ilości stanów ma okres ważności na rok. Wyrobienie amerykańskiego nie zawsze jest też takie tanie. W droższych stanach jak np CT zaśpiewali mi za wszystko grubo ponad $100

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tutaj się z Tobą niestety Domi nie zgodzę, bo pożegnałam już kilka dziewczyn, które spędziły tu rok (w tym Polki) i niestety w NJ musiały zapłacić ponad 600 dolarów :P
      Odwołuję się tylko i wyłącznie do sytuacji w NJ, gdzie każdy ma obowiązek wyrobienia prawka do dni 60. Oczywiście, większość dziewczyn sobie to bagatelizuje, a potem zdarzają się mandaciki za 500 dolarów :D
      Co Ty gadasz ... zapłaciłaś aż 100? Ale miałaś tylko teorię, nie? Bo z tego co wiem to w Penn trzeba jeszcze zdawać praktykę...

      :-)

      Usuń
    2. Odnośnie podatku mówię Ci to co agencja podaje w swoich dokumentach do rozliczenia. W sumie to $196 było za pół roku z chakiem, ale według tego co było tam napisane nie wyjdzie mimo to $600. Zresztą nie będę gdybała tu bo ja mam na podatek na dwa lata w razie w jakby miałobyć co roku po $600 co do prawka to nie wyrabiałam go bo w moim stanie musze przez rok. Jeśli jednak bym chciała to musze zdawać i to i to i cena to grubo ponad $100 poza tym nie chciałam też tego robić bo z tego co powiedziała mi moja hostka i co powiedzieli mi też w całym tym departamencie, że w momencie jeśli na przyszły rok zmieniłabym rodzinę i przeniosła sie do innego stanu to muszę wyrobić wtedy tamtejsze prawo jazdy i drugi raz płacić a każdy stan ma swoje stawki i zasady. Póki co skoro moje w CT ma ważność na rok nie chce robić Amerykańskiego bez powodu :)

      Usuń
  4. Bardzo przydatny post, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. jakbyśmy jeszcze dostawały normalną wypłatę, a nie 'pocket money' jak nazywa to Agencja to zrozumiałabym płacenie podatków, ale to jest skandal, że tak wielka suma powinna być uiszczona, kiedy my naprawdę super dużo nie zarabiamy...
    ja nie płaciłam, bo podobno jestem tutaj zbyt krótko i nie zarobiłam wystarczającej ilości pieniędzy, by oddać do skarbu państwa, będę zmuszona dopiero za rok, kiedy mnie już tu teoretycznie nie będzie.
    ach, podatki od wieków spędzają ludziom sen z powiek (:

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, tak. SSN na pewno trzeba zrobić (mówi to ta, która się za to jeszcze nie wzięła haha), prawko - w zależności od stanu, nie wszędzie przez pierwszy raz wymagają amerykańskie prawko, ale już podczas drugiego roku trzeba je mieć (plus jeśli zmieniasz rodzinkę i stan, robisz prawko od nowa, bo nie jesteś turystą tylko tymczasowym mieszkańcem danego stanu), bank - totalnie się zgadzam, mam darmowe plus z kontem oszczędnościowym za które nie płacę a odkłada mi się tam cała kasiorka, którą tam włożę :D O biblioteke warto zahaczyć, nawet jeśli ktoś nie czyta, mają niewyobrażalne zasoby filmowe! (ja zostałam membership na podstawie mojego polskiego ID, więc widać zależy to od miejsca :P )
    I ZAPOMNIAŁAŚ O NAJWAŻNIEJSZYM, MARTUŚ!!!
    SIŁOWNIA - bardzo ważna, jeśli nie uprawiasz joggingu a martwisz się o swoją sylwetkę - tutaj w USA mają naprawdę kiczowate jedzenie. Ja na mojej mam full membership - 20$ na miesiąc, ALE przy rejestracji płaciłam dodatkowe 20$ no i w sierpniu będę musiała zapłacić 40$, które płaci każdy członek co rok, na opłacenia sprzątaczek no i czyszczenia sprzętu (jest też opcja 10$ na miesiąc ale wtedy można korzystać tylko z gym, żadne zajęcia typu yoga czy zumba nie wchodzą w koszt)
    No oczywiście taniej jest zacząc biegać, ale niektórzy są leniami jak ja i potrzebują ostrej motywacji (jak wydana kasa na karte:P)

    OdpowiedzUsuń