piątek, 16 sierpnia 2013

#1 match

Nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę!
Dopiero dzisiaj w okolicach południa zaakceptowali mój filmik i około 16 przyszła wiadomość, że jakaś rodzinka jest mną zainteresowana!
Byłam w ciężkim szoku i moja szczęka gruchnęła o podłogę tak mocno, że dotarła do Chin. Naczytałam się o dziewczynach, które czekały na pierwszy match miesiąc, czasami dłużej ... a ja nawet się nie zorientowałam kiedy zaakceptowali filmik i już ...

A więc, przechodzimy do konkretów.
Rodzinka to mama, tata i dwójka dzieci (dziewczynka 9 i chłopiec 12), którzy mieszkają w New Jersey w miasteczku Chatham.
"Chatham , NJ is a small quaint town and was rated as one of the best cities to live in two years ago. We are 35 miles from New York City. The train in our town goes direct into NYC- it takes 50 minutes" 

To właśnie Chatham: 



Przebiegają mnie dreszcze jak sobie wyobrażę jak blisko jest do NYC,
Philadelphi, Washyngtonu i mojego ukochanego Springfield!

Rodzinka miała już 7 au-pairek, które zostawały na cały rok i żadna z nich nie zrezygnowała. BTW, fajnie byłoby z jakąś pogadać ... Z jednej strony, to ogromny plus, bo rodzice wraz z dziećmi są przygotowani na to, że przyjedzie im jakieś COŚ zza oceanu i podejdą do tego w miarę na luzie. Jednak z drugiej strony można się poczuć jako "kolejny/a". Tak więc, plus i minus. Teraz tylko odpowiedzieć sobie na pytanie - co przeważa?

Druga sprawa, to obowiązki. Wszystko jest OK, ale jedno mnie zaskoczyło. Rodzinka wielokrotnie podkreślała, że są "neat" (schludni) i że au-pair jest również zobowiązana do przestrzegania zasad panujących w domu i przede wszystkim tych związanych z czystością. Myślę sobie: a cóż to za problem? Dopiero potem zaczęłam się zastanawiać jak bardzo serio podchodzą do tematu.


Wysłałam im krótką wiadomość, że jestem zainteresowana i po kilku minutach dostałam e-maila, że rodzinka jest na wakacjach i jako, że ja też wyjeżdżam na dniach, to CC zostało poinformowane, że nadal będą w moim roomie aż do przyszłego tygodnia, tj. soboty, gdy umówiliśmy się na skype'a.Zadali mi kilka pytań w mailu, ja również nie pozostałam im dłużna :)


Zobaczymy jak to będzie. Na razie jestem w ogromnie ciężkim szoku, bo naprawdę rodzinka nie wydaje się być zła i zastanawiam się, czy mam więcej szczęścia niż rozumu ... O boże, jestem tak podekscytowana, że nie mogę spać (tak tak, jest prawie 3 rano) i tylko chodzę w kółko albo przeglądam google maps ... Pal sześć jeśli to nie wyjdzie, ale sam fakt, że dzieje się to tak szybko ... Trzymajcie kciuki, a jak nie wyjdzie - TRUDNO! Od czegoś trzeba zacząć :)


I uwaga, uwaga .... Tutaj filmik. Długo się zastanawiałam, czy go wrzucić, bo naprawdę filmiki tego typu to moja słaba strona, ale jest 3 rano i w sumie doszłam do wniosku, że co mi tam :)


Hollywood movie

Keep tight,M

13 komentarzy:

  1. ale ekspresowo:D lokalizacja miodzio, wiek dzieci super:D może z tym sprzątaniem nie będzie tak strasznie:) w każdym razie trzymam kciuki!:D
    a filmik fajny, podoba mi się, że tak naturalnie mówisz po angielsku, tak jakbyś sobie spacerowała na luzie z host rodziną i opowiadała im co tam u Ciebie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo, są to pozytywy, prawda? Podejmę decyzję w przyszły weekend.
      Wiesz ... chciałabym poczuć się tak jak Ty, że to jest TA rodzina :) Czy to będzie ta, czy następna ... no idea, ale czytając Twój post o perfect match i Twoich biednych siwych włosach - cała batalia przede mną :D
      Dzięki! :D

      Usuń
  2. Szczęściara z ciebie jest, bez dwóch zdań! :) A filmik super :8

    OdpowiedzUsuń
  3. serio? Ty mówisz, że jesteś pod wrażeniem mojego angielskiego z niemieckim akcentem? dobre hahaha
    jejuuu mega szybko ktoś u Ciebie się pojawił :D ja też mam pierwszą zainteresowaną rodzinkę i faktycznie dobrze jest się wspierać nawzajem, bo chyba każda z nas tego potrzebuje :D Dawaj znać jak z nimi porozmawiasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. OK! dzięki i będziemy in touch :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nooooo nieźle. wszystkie dziewczyny, które poznałam to albo już są w Stanach, albo wszystko mają gotowe i czekają na wyjazd :D Napisałam do nich, bo oni nie wysłali mi żadnej wiadomości, zapytałam o kilka rzeczy i czy chcą porozmawiać, więc czekam na odpowiedź. Dziewczynka jest przeurocza <3 ale ogólnie nie jest to chyba spełnienie marzeń, ale nie ma co narzekać, zobaczymy po rozmowie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu,dokładnie! Byłam już strwożona, że z nikim nie będzie dzielić stresów :D
    u mnie było tak samo i też mam takie wrażenia, ale cóż - pierwszy match chyba zawsze wywołuje najwięcej emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hej!
    a na kiedy masz planowany wylot ?;>
    Rodzinka wydaje się fajna :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cześć! :) Zaznaczyłam w profilu, ze chciałabym wylecić dopiero w styczniu, dlatego sprawa au pair America została odsunięta przeze mnie na dalszy tor, a tu taka niespodzianka.
      Yeah, wydaje się fajna, ale zobaczymy jak będzie w rzeczywistości.

      Buziaki :)

      PS. biorę się za czytanie Twoich notek! :D

      Usuń
  8. Super, tak szybko pierwszy match :D Powodzenia, ja bym się nie nadawała do takiej rodzinki, jestem bałaganiarz ale pracuję nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lokalizajca, wiek dzieci, Twój akcent oraz włosy- 4 razy super! Mnie by jedynie przerażało bycie już ósmą au pair.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, dzięki! :D
      No właśnie tez mnie to trochę boli. Jutro rozmowa, trzymać kciuki! :D

      Usuń