środa, 28 sierpnia 2013

Chill out

Jestem już w domu i nie mogę się odnaleźć. Na szczęście, wylot do Włoch za 2 tyg - cała ja, nothing can stop me :-)
A tak serio, dzięki dziewczyny za Wasze komentarze, naprawdę mnie podbudowały :-)
Dostałam od rodzinki mejla wyjaśniającego i spaliłam się jak burak, bo M. narobiła problemów tam, gdzie ich nie było.. Na szczęście, rodzinka podeszła do tego całkiem OK (hm robiła przerywniki w emailu pod postacią "lol") i cały czas zbieram się by im odpisać. "Za 10 min, do pełnej godziny, o 18" ... no i w konsekwencji jest 20:09, a ja oglądam kolejny odcinek The Suits (tak, moje nowe uzależnienie) i próbuję się wyczilować.
Jutro im wszystko napiszę, a dzisiaj relaks po przejechaniu ponad 1000km swoim pięknym zabytkowym autkiem (tak, przekroczyłam prędkość dźwięku) :-)

Buziaki,
M

PS. A to piosenka mojego dzieciństwa, z którą zaczynam się coraz bardziej utożsamiać.

"And I won't look back, I can go the distance
And I'll stay on track, no, I won't accept defeat
It's an uphill slope, but I won't lose hope
Till I go the distance, and my journey is complete"



6 komentarzy:

  1. Boże, mam to samo. Uczucie, że się w Polsce dusisz... No, bez kitu.
    O tej maseczce słyszałam, ale nigdy nie próbowałam, więc dzięki! Chyba się skuszę :D

    Haha to "Za 10 min, do pełnej godziny, o 18" jest takie prawdziwe! Cieszę się, że się wyjaśnilo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziewczyny, mam tak samo. Mimo, że jestem bardzo związana z Polską to jednak ciągnie mnie gdzieś w świat... No i z tym przesuwaniem w czasie to tak! Haha znam to :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam tą piosenkę! I uwielbiam wracać do tych chwil kiedy słuchałam i oglądałam tak piękne bajki, nie to co teraz.. Dziękuję za odwiedziny, i dodaję do ulubionych, nie chcę niczego przegapić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o mamo, jaka kochana <3
    jeśli chodzi o rodzinkę, to szkoda, ale już to zaakceptowałam i cierpliwie czekam. No własnie, Ty czekasz, stresujesz się, dni się okropnie dłużą, a tam cisza i luzik.

    Oby, mam nadzieję, że niedługo ktoś się pojawi.
    wiem, studia, to temat dość dziwny, bo ja tak naprawdę nie wiem co chciałabym studiować, no ale przecież, trzeba mieć studia skończone. co z tego, jak po nich i tak nic nie masz :D

    okokokokokoko. Ty jesteś jeszcze bardziej cudowna, bo po Twoim komentarzu BANAN NA USTACH :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha! Jestem taka sławna hahah

    OdpowiedzUsuń
  6. Bilety kupiłyśmy za ok. 200zł za jedną osobę w obie strony. Jak dla mnie spoko :).

    Jedyna rada, jakiej bym potrzebowała, to info, jak dotrzeć do kilku miejsc. Resztę sobie posprawdzałam i dzięki za wskazówki :)).

    Co do bagażu, to oczywiście masz rację. Raz jechałam do Frankfurtu nad Menem z jedną torebką :D. Tylko u nas problem jest taki, że musimy mieć dwa stroje na występy, a nie wiem czy się zdecyduję przed wyjazdem, co właściwie będę chciała założyć. Najwięcej miejsca zajmują buty. Ale spoko, jestem dobrej myśli :D.

    OdpowiedzUsuń