Pierwszy raz w swoim życiu zaczęłam się pakować "nie na ostatnią chwilę". Jest to dla mnie totalna nowość, bo zawsze pakowałam się na ostatni możliwy moment. Gdy tak patrzę na spakowaną walizkę oraz plecak, to najchętniej bym już się zebrała i wyruszyła :) Ale z drugiej strony - zaczyna do mnie docierać jak wiele tutaj zostawiam. Im piękniejsza pogoda, tym większe ukłucie żalu, że muszę tyle zostawić (to chyba jakieś nowe prawo psychologii podróżniczej :D)... Jednak, nie wyjeżdżam na zawsze, a poza tym - wszystkie wspomnienia i przeżycia zabieram ze sobą :)
Dostałam dzisiaj odpowiedź w sprawie weryfikacji mojej aplikacji. Co dziwne, musiałam ją drugi raz submitować, a w nagrodę uzyskałam linka do testu psychologicznego.
Na początku myślałam - co to za badziewie na podstawie, którego będę oceniania pod kątem opieki nad dziećmi? WOW.
Tak się zdziwiłam. Chyba pierwszy test psych, którego wynik miał w sobie ziarnko prawdy :P
| Fajna sprawa. Potrzebny further research. |
W dodatku, udało mi się zmontować short video i jeżeli aplikacja zostanie zweryfikowana, to niestety trzeba będzie opublikować te treści filmowe. A szczerze powiedziawszy - nie znoszę kręcić filmików ze swoim udziałem :P Ja wiem, że to szybsze i łatwiejsze, a pierwsze wrażenie jest najważniejsze .... ale i tak, co nie nagram, to czuję się głupio z tym, co widzę ... :D
Na uśmiechnięty wieczór, przesyłam mojego socjofoba :) Przypominam, dzisiaj dzień psa - a czy TY przytuliłaś/eś już dzisiaj swojego czworonoga, mówiąc, że mimo lenienia, ślinienia i szczekania, jest najlepszym psem na świecie? :)
Ehhh pies to moje odwieczne niespełnione marzenie... A tu przywita Cię piękna pogoda, więc akurat o to się nie martw;) Ja zawsze pakuję się na ostatnią chwilę, a potem okazuje się, że połowa potrzebnych rzeczy została w domu... Pamiętaj o przetyczce do kontaktu, bo ja w swoim roztargnieniu wybrałam się bez!
OdpowiedzUsuńTesty psychologiczne czasem mają bardzo dziwne pytania ^^
OdpowiedzUsuń